wtorek, 16 sierpnia 2016

Drogi Pamiętniczku.. #5

Po kilkunastu minutach jazdy dotarliśmy na miejsce. Ten dom był ogromny i... Wow aż odebrało mi mowę na jego widok! Stałam tak dobra kilka minut i wpatrywałam się w ten piękny budynek, który od tamtej pory miał być do mojej dyspozycji.
Cameron wziął moją torbę i otworzył furtkę wpuszczając mnie ma posesję
Cameron wziął moją torbę i otworzył furtkę wpuszczając mnie ma posesję. - Piękny macie dom... - powiedziałam z zachwytem - Chciałaś powiedzieć mamy - poprawił mnie Cam - Ach... No tak, racja. Wybacz, jeszcze nie przywykłam do tego, że jesteśmy rodziną... - uśmiechnęłam się zawstydzona - Nie przejmuj się, Cameron też nie od razu zaczął traktować nas jak rodzinę, to normalne. - wtrącił Pan Dallas... To znaczy tata. Uśmiechnęłam się i ruszyłam w stronę drzwi wejściowych, otworzyłam je i moim oczom ukazał się piękny korytarz, z którego można było przejść do salonu. Na wprost mnie stały wysokie drewniane schody prowadzące na piętro, tam też prowadził mnie Cameron. - Chodź Amy, pokażę Ci twój pokój! - powiedział podekscytowany. "Twój pokój" jak to wspaniale brzmi! W Domu Dziecka mieszkaliśmy po pięć osób w pokoju, było wystarczająco dużo miejsca dla każdego więc nie szło narzekać. No chyba że na towarzystwo... Tutaj mogłabym podyskutować... No ale było minęło, zaczynałam właśnie nowy okres w moim życiu! Zatrzymaliśmy się przed białymi drzwiami. - Gotowa? - Jak nigdy! - odparłam, a Cameron otworzył drzwi i wpuścił mnie do MOJEGO POKOJU. Był piękny! Dokładnie taki o jakim marzyłam!
Wszystkie moje rzeczy z domu dziecka zostały już tutaj przywiezione, książki poukładane na półkach, zdjęcia powieszone na ścianie, ubrania
Wszystkie moje rzeczy z domu dziecka zostały już tutaj przywiezione, książki poukładane na półkach, zdjęcia powieszone na ścianie, ubrania... zaraz a ubrania? - Cam, gdzie są moje ubrania? - zapytałam trochę wystraszona - Oddaliśmy je biednym. - odpowiedział chłopak jakby to było całkiem normalne - Ale jak to oddaliście?! W czym ja teraz będę chodzić? - wybuchłam i wyraźnie przestraszyłam Camerona - przepraszam, nie powinnam była krzyczeć - powiedziałam już dużo spokojniej - ale zrozum to były moje rzeczy i no... trochę się zdenerwowałam... - Amy, ja to doskonale rozumiem, ale jeszcze nie zobaczyłaś wszystkiego - powiedział z uśmiechem Cam i pokierował mnie do pierwszych drzwi w moim pokoju, jak się okazało prowadziły one do pięknej, jasnej łazienki.
- Amy, ja to doskonale rozumiem, ale jeszcze nie zobaczyłaś wszystkiego - powiedział z uśmiechem Cam i pokierował mnie do pierwszych drzwi w moim pokoju, jak się okazało prowadziły one do pięknej, jasnej łazienki
Gdy już się na nią napatrzyłam, Cameron zaprowadził mnie do drugich drzwi, ale zanim pozwolił mi tam wejść założył mi opaskę na oczy. Powoli wprowadził mnie do pomieszczenia... - Okay Amy, gotowa? - zapytał - Nie... - odpowiedziałam Chłopak zdjął opaskę z moich oczu. - Niespodzianka! Mam nadzieję że Ci się podoba. Właśnie stałam na środku pięknej i wielkiej garderoby! Nigdy nie widziałam tylu ubrań na raz i to nowych ubrań!
- Mój Boże, jest cudownie! - wykrzyknęłam- Wystarczy Cameron i na raz się cieszę że Ci się podoba - zaśmiał się mój brat
- Mój Boże, jest cudownie! - wykrzyknęłam - Wystarczy Cameron i na raz się cieszę że Ci się podoba - zaśmiał się mój brat. Wypakowałam resztę rzeczy i jeszcze chwilę popodziwiałam mój pokój, a następnie zeszłam na kolację. - I jak? Może być? - zapytała mnie mama - Jest idealnie! - wykrzyknęłam - Haha, cieszymy się że Ci się podoba - powiedział tata - teraz siadajcie i jedzcie, po kolacji Cameron pokaże Ci resztę domu. No to co? Witamy w domu Amy!
Tak zaczęło się moje "nowe życie", które jak się okazało szykowało dla mnie jeszcze nie jedną niespodziankę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz