poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Drogi Pamiętniczku... #7

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po przebudzeniu było sprawdzenie telefonu, to chyba oczywiste. 
Miałam trzy nowe wiadomości.
Od Charlie x:
Amy, wreszcie się odezwałaś! Martwiłem się o Ciebie! 
Czuję się dobrze, chociaż bardzo mi Ciebie brakuje 😢 Jak tam twoje nowe życie?
~Słodziak z niego ~ pomyślałam i zabrałam się za czytanie kolejnych wiadomości.
Od Charlie x:
Leo poprosił mnie o twój numer, podałem mu go... Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko 😇
Od Nieznany:
Hej Amy, tu Leo.
Piszę żebyś wiedziała tak na zaś.
xx
Stwierdziłam, że muszę im od razu odpisać.
Do Charlie x:
To miłe, że się o mnie martwiłeś 😄 Nie pisałam tak długo bo ostatnio dużo się działo, wczoraj na przykład poznałam przyjaciół Camerona, z którymi tworzy Magcon, bardzo mili 😁 Cały dzień oprowadzali mnie po mieście, świetnie się bawiliśmy!
Wiesz, już nie mogę się doczekać koncertu, mam nadzieję, że Ty też 😜
xx
Do Leo x:
Hej Leo, cieszę się, że napisałeś! 
Mam nadzieję, że udały Wam się pierwsze koncerty i spotkania z fanami 😄
Pilnuj Charliego, trochę się martwię 😯
Udanej trasy!
xx
Wysłałam dwie wiadomości, trochę dziwnie mi było tak po prostu pisać do moich idoli... Może to dlatego moje SMS-y wydawały się takie sztywne.
Swój dzień jak zwykle rozpoczęłam od porannej toalety. Na zewnątrz było chłodno więc postawiłam na taki zestaw:
 Na zewnątrz było chłodno więc postawiłam na taki zestaw:
Ubrana i wymalowana zeszłam na śniadanie. Dzisiaj w domu byłam tylko ja i Cam, rodzice pracowali. 
Gdy zjadłam oznajmiłam bratu, że wychodzę i nie wiem kiedy wrócę.
- Okay tylko uważaj na siebie młoda - powiedział i puścił mi oczko. 
Zaśmiałam się, zgarnęłam z blatu torebkę i telefon i wyszłam z domu. Wsadziłam słuchawki do uszu i dałam się ponieść mojej ulubionej składance. 
Gdy tak szłam nucąc sobie jedną z piosenek mojego ulubionego zespołu 5 Second Of Summer, poczułam uderzenie i chwilę potem leżałam już na chodniku...
- Nic Ci nie jest? - usłyszałam ciepły męski głos
- N...nie, wszystko okay... - odpowiedziałam otrzepując się
- Bardzo Cię przepraszam, nie zauważyłem że idziesz. - tłumaczył się zawstydzony chłopak - Tak właściwie to jestem Alex.
- Amy, miło mi - podałam brunetowi rękę
- Jeszcze raz bardzo Cię przepraszam Amy...
- Nie szkodzi, naprawdę Alex, nic się nie stało. - powiedziałam zadowolona
- Nigdy wcześniej Cię tutaj nie widziałem...
- Nic dziwnego, dwa dni temu wprowadziłam się do domu niedaleko.
- Nie widziałem w okolicy żadnych domów na sprzedaż. - powiedział zdziwiony
- Emm... No bo ja wprowadziłam się do Państwa Dallas... Adoptowali mnie... - odpowiedziałam zawstydzona
- O, czyli to Ty jesteś tą słynną siostrą Camerona!
- Tak, to ja... Ale czekaj, jak to słynną?
- No wszyscy w okolicy o tobie mówią, podobno miałaś jakiś wypadek i ogólnie dużo przeszłaś. Nie żebym się wtrącał czy coś... - powiedział zmieszany chłopak.
- No tak, racja... - posmutniałam
- Ale hej, mieszkasz i Dallasów! To serio świetna rodzina, wszyscy ich tutaj uwielbiamy!
- Fakt, są wspaniali. - rozpromieniłam się.
- Przepraszam Cię, ale muszę już lecieć, mam nadzieję że jeszcze się zobaczymy Amy. - posłał mi uśmiech.
- Również mam taką nadzieję Alex.
- To do zobaczenia! - pożegnał się chłopak 
- Tak, do zobaczenia... - odpowiedziałam.
Ruszyliśmy każdy w swoją stronę.
Jeszcze długą chwilę szłam i rozmyślałam o Alexie, wydawał się bardzo miły... Uśmiechałam się sama do siebie.
Nagle poczułam wibracje w tylnej kieszeni spodni. SMS od Charliego...
Od Charlie x:
Widzę, że się nie nudzisz księżniczko 😄 Cieszy mnie to 😇
Również nie mogę się doczekać koncertu, a jeszcze bardziej nie mogę doczekać się gdy znów Cię zobaczę 😶😘 Muszę kończyć, zaraz wychodzimy na scenę! 
xx
~To było takie kochane...~ pomyślałam i czułam jak cała oblewam się rumieńcem. Jak ten Charlie to robił! Nie dziwiłam się, że tyle dziewczyn go kocha, bo ja sama zaczynałam coś do niego czuć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz